Tytuł bez sensu xD
Fajnie było wyszłam na dwór i biegałam z psami a raczej wziełam frsbee kulka nawet kilka razy przyniosła ale liczyła się zabawa pobiegała za rowerem i to bardzo szybko biegła bo uciekałam jej a ona biegła z prędkością światła xD
Potem tylko biegałyśmy zobaczyłam z daleka futrzastego czarnego psiaaka <3
bał się tylko czemu :/
Szkoda że nie mogę być wolontariuszem :(
gdy wróciłam do domu z biegania i roweru Kulka i ja przebiegłyśmy i przejachłyśmy 3 km i spowrotem 2 bo biegłyśmy krótszą drogą :D
Dałam im pić bo zapomniałam wody Kulka piła jak smok a Funia leżała i gryzła piłeczke sweet :*
Teraz psiaki leżą jak zabite wreszcie czuje że żyjeee :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz